Dzieła XV w

Same dzieła, które dochowały się do naszych czasów, stanowią również przedmiot dyskusji. Rzadko zdarzają się takie, jak ołtarz Baranka w kościele Sw. Bawona w Gandawie, które mają inskrypcję stanowiącą podstawę atrybucji. Jak datować, komu przypisywać dzieła anonimowe? Wysunięto szereg sposobów identyfikacji, niektóre z nich są dość nieoczekiwane.

Czytaj dalej Dzieła XV w

Rzeźba zawsze była bliska antyku

W Europie środkowej i północnej występują podobne zjawiska w stylu, głównie pod wpływem Anglii i Francji. W Berlinie Brama Brandenburska (1788 – 1791) Langhansa, swobodna trawestacja Propylejów ateńskich w rekonstrukcji Stuarta i Rewetta, pragnie rywalizować z Propy- lejami paryskimi Ledoux. W Rosji Katarzyna II nabywa w całości (1778) tekę rysunków klasycyzujących i pretensjonalnych Francuza Clerisseau: Szkot Cameron posługiwał się nimi w dekoracjach Cafśkiego Sioła (miasto Puszkin). Wielkie budowle, takie jak Pałac Admiralicji w Leningradzie, potężne rozmiarami wydają się wywodzić ze sztuki Ledoux. W Szwecji ten sam Clerisseau wywiera wpływ na J. L. Despreze’a, a zwłaszcza Louis Masrelieza (Pawilon w miejscowości Haga k. Sztokholmu). W Polsce poddaje się jemu J. Ch. Kamsetzer [w Warszawie (Pałac Łazienkowski, wespół z D. Merlinim, przebud. 1784 -1795): wczesny klasycyzm, reprezentowany tutaj zresztą głównie przez architektów Polaków i Włochów, zainaugurował V. Louis krótkim pobytem w Warszawie w r. 1765.]

Czytaj dalej Rzeźba zawsze była bliska antyku

Wpływ rzeźby langwedockiej

W Muzeum Augustiańskim przechowywane są resztki dwóch portali kapitularzy z La Daurade i z katedry. Ten ostatni portal ze swymi wielkimi postaciami Apostołów, podpisanymi imieniem Gilabertusa (1120-1130), był arcydziełem rzeźby langwedockiej, charakterystycznym dzięki intensywnemu życiu przedstawionych postaci, ich wydłużonym proporcjom, skrzyżowaniu nóg, które nadaje im czasami wygląd taneczny. Zmysł ruchu, indywidualny i głęboko ludzki wyraz przeciwstawiają się deformacji i stylizacji ciał.

Czytaj dalej Wpływ rzeźby langwedockiej

Kościół tarłowski i jego budowa

Wnętrza ówczesnych kościołów, a zwłaszcza ich stropy, pokrywa się coraz częściej ornamentyką stiukową w postaci różnych wzorów geometrycznych, wykonywanych w płaskim reliefie. Płaskość („piernikowość”) występuje również w scenach figuralnych (np. Tajemnice różańca z kościoła dominikanów w Piotrkowie Trybunalskim), ale dekoracje te mają wciąż jeszcze cechy manierystyczne. Z właściwym barokiem, i to bardzo sarmackim, spotykamy się dopiero w Tarłowie.

Czytaj dalej Kościół tarłowski i jego budowa

TINTORETTO – OSTATNI MALARZE WENECCY XVI W. CZ. II

Co było własnym wkładem Tintoretta? Odczucie życiowej prawdy, które wprowadza do tematów religijnych, a które zapowiada Caravaggia: sztuka przedstawiania tłumu bez wyodrębniania jednostek, które go tworzą: a zwłaszcza technika. Jako malarz dekoracyjny, wprowadza olej na miejsce fresku, malując na wielkich płótnach, a me bezpośrednio na ścianie jak florentyńczycy. Jest kolorystą jak wszyscy wenecjanie, ale kolor to dla niego również światło: jest bardzo wrażliwy na piękno cieni. Mawiał, że istnieje tylko białe i czarne, a jego harmonie kolorystyczne pozostają często w granicach ciemnych barw. Opowiadają, że miał woskowe modele w pudle z otworem, oświetlone zewnątrz światłem świecy. Rzeczywiście w wielu jego obrazach wyraźne kontury plam świetlnych stwarzają gwałtowne kontrasty (Chrystus przed Piłatem w Seuola di San Roc- co). Pod tym względem sztuka jego prowadzi nas bezpośrednio do Caravaggia i zarówno pod względem formy, jak i treści zawiera wiele elementów baroku.

Czytaj dalej TINTORETTO – OSTATNI MALARZE WENECCY XVI W. CZ. II

Główne zainteresowania Jordaensa – kontynuacja

Najlepsze ujście dla tych zainteresowań znalazł Jordaens w cyklu obrazów znanych pod ogólną nazwą Król pije: są to ilustracje obyczajów panujących wśród drobnych mieszczan, zwłaszcza rzemieślników flamandzkich. Było zwyczajem, że w okresie święta Trzech Króli w różnych domach drobno- mieszczańskich zbierały się grupy ludzi celem odbycia wspólnej uczty. Największego opoja i obżartucha obiera się królem (zwano go rozmaicie – królem grochowym, bobowym, fasolowym), wkłada mu papierową koronę na głowę i sadza na honorowym miejscu. Z kolei wszyscy obecni obsiadają stół, zaczyna się obżarstwo i pijaństwo, urozmaicane śpiewami i muzyką ludowych instrumentów. Te właśnie uczty świąteczne w różnych stadiach i wersjach malował Jordaens na licznych płótnach. Niekiedy mamy do czynienia ze scenami namalowanymi wręcz naturalistycznie, o zacięciu karykaturalnym: tak np. na jednym z obrazów całe towarzystwo jest już zupełnie pijane, niektórzy wymiotują, a jedna z kobiet wyciera gołą pupkę małemu dziecku, któremu się zdarzył przypadek – zapewne z przejedzenia (il. 47).

Czytaj dalej Główne zainteresowania Jordaensa – kontynuacja

Dekoracja w kościołach

W konstrukcji tych kościołów obserwujemy również nowe elementy. Wszystkie bazyliki są, co prawda, w dalszym ciągu kryte drewnianym stropem, z wyjątkiem zakończenia prezbiterium. W Déas widzimy jednak, jak bardziej złożone podpory (filary krzyżowe) zastępują zwykłe kolumny lub kwadratowe filary kościołów merowińskich albo kościołów konstantyńskich. Jest to konsekwencja nowego systemu architektonicznego, opierającego się na analizie rozkładania się ciśnień sklepiennych. Kościół S. Pierre w Jumieges z X w. jest małą bazyliką z emporami i nie należy do wyjątków. W układzie brył budynku następuje jeszcze jedna podstawowa innowacja: w IX w. w Galii pojawiają się fasady ujęte w dwié’ wieże (kościoły S. Martin w Autun, S. Germain w Auxerre, Jumieges).

Czytaj dalej Dekoracja w kościołach