Szukasz tłumacza ekspresowego z angielskiego i niemieckiego w Warszawie? Najlepsze tłumaczenia!

WPŁYW RENESANSU NA SZTUKĘ HISZPAŃSKĄ CZ. II

Portret księżniczki Eboli (Madryt, zbiory ks. Infantado) wykazuje, że umiał on nie pochlebiać swym modelom. Juan Pantoja de la Cruz (ok. 1545 – 1600) jest jego uczniem i naśladowcą. Obydwaj artyści pozostawili nam niezwykle interesujący zbiór portretów Filipa II i jego dworu.

Domenico Theotocopuli – El Greco (ur. na. Krecie w 1541, um. w Toledo w 1614) początkowo był w Kandii uczniem mnichów z góry Atos, później udał się do Italii. Podczas pobytu w Wenecji studiował u Tycjana, potem przebywał w Rzymie. Pozostawał także pod wpływem twórczości Tintoretta, Bassana i Michała Anioła. Dzieła tego pierwszego okresu, których liczba powoli wzrasta w miarę ich odnajdywania, ukazują go jako dobrego weneckiego malarza, o gorącym kolorycie, rozmieszczającego harmonijne grupy na tle pięknej architektury. Przybywa on w r. 1575 do Toledo i od tego czasu, stopniowo uwalniając się od spraw ziemskich, staje się malarzem dusz. Przedstawia egzaltację i zachwyt błogosławionych językiem malarskim coraz bardziej abstrakcyjnym i coraz bardziej wyzwolonym z pęt rzeczywistości. Ewolucję jego znaczy szereg dzieł. W klasztorze S. Domingo w Toledo (1577 – 1579, Wniebowzięcie z głównego ołtarza, obecnie w Chicago: Św. Trójca, w Prado), w Espolio (Zdzieranie szat z Chrystusa, 1577, katedra w Toledo) jest on jeszcze klasykiem. Przemianę zapowiada wielki obraz wykonany w r. 1580 dla Filipa II — zresztą źle przyjęty przez króla – Męczeństwo św. Maurycego, które przekształca on w Santa conversazione: przemiana ta występuje wyraźnie w Pogrzebie hrabiego Orgaza (1586, Toledo, kościół S. Tomé), arcydziele drugiego okresu hiszpańskiego, gdzie świat błogosławionych występuje jako równolegle istniejący, ale wyższy świat od ziemskiego. Ten ostatni powoli zaciera się w ołtarzu Marii Aragońskiej (ok. 1594: część w Prado), w dekoracji Hospital de la Caridad w Illeseas (1603 -1604) i Hospital de S. Juan Bautista w Toledo (1608). Chrzest Chrystusa z tego sizpitala wraz z Wniebowzięciem z kościoła S. Vincente w Toledo i Zesłaniem Ducha Świętego (Prado) są krańcowym wyrazem wizjonerskiego stylu artysty. Kształty postaci wydłużają się coraz bardziej, kontury upraszczają się: kolory, coraz zimniejsze, sprowadzają się do prostych plam. Poza obrazami religijnymi tworzy on godne podziwu portrety o wiele bardziej obiektywne, w których odbija się cała Hiszpania owej epoki, pobożna i uczona (Covarrubias).

Odbiegliśmy bardzo daleko od Italii, jak również od pozostającego pod wpływami niderlandzkimi średniowiecza. Cervantes w postaciach Don Kichota i Sancza unieśmiertelnił dwa oblicza ludzkości: Greco świadomie prowadzi malarstwo hiszpańskie ku spoglądaniu jedynie w stronę Don Kichota.

Tak kończy się wraz z wiekiem XVI to, co można by nazwać walką o niezależność sztuki hiszpańskiej. Dotąd przynajmniej sztuka kościelna naśladowała wzory obce. Obecnie idzie’ona własną drogą. Ukazuje nawet drogi innym. Podobnie jak literatura francuska czasów Ludwika XIII i Cyd Corneille’a – część sztuki włoskiej wieku XVII i Sw. Teresa Berni- niego są nie do pomyślenia bez sztuki hiszpańskiej. Barok, który o wiele silniej niż renesans podbija świat, zawdzięcza sztuce hiszpańskiej przynajmniej tyle co włoskiej.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.